źródło: NIA

Doniesienia o potencjalnych brakach leków budzą niepokój zarówno po stronie pacjentów, jak i samych aptek, dlatego należy zrobić wszystko, aby nie doszło do realizacji czarnego scenariusza. Apelujemy o jak najszybsze zakończenie negocjacji prowadzonych przez resort zdrowia z producentami i dotyczących cen leków refundowanych.

Naczelna Izba Aptekarska wyraża nadzieję, że w najbliższych dniach dojdzie do oczekiwanego kompromisu uwzględniającego stanowiska wszystkich stron biorących udział w tych długich i trudnych negocjacjach. Szybkie zakończenie tego procesu pozwoli uniknąć błędów z lat poprzednich. Błędy te finalnie doprowadziły do chaosu. Wielu pacjentów miało utrudniony dostęp do leków ratujących życie, z kolei apteki w całej Polsce – z uwagi na zbyt krótki termin – nie zdążyły przygotować się do nowej rzeczywistości, w efekcie ponosząc wielomilionowe straty związane z przeceną stanów magazynowych.

Wszyscy farmaceuci doskonale pamiętają negocjacje cenowe przeprowadzone w latach 2011 i 2012. W wyniku jedynie dwóch list refundacyjnych apteki straciły wtedy blisko 140 mln zł. Podobnych list w późniejszym okresie ukazało się kilkadziesiąt. To jednak nie wszystko. Straty finansowe wynikały również z pozostawionych na stanie magazynowym leków, które do 31 grudnia 2011 posiadały status refundowanych, natomiast już od 1 stycznia 2012 utraciły ten status, gdyż zostały usunięte przez resort zdrowia z listy refundacyjnej. W efekcie ich sprzedaż okazała się niemożliwa do realizacji. Zamiast wesprzeć terapię pacjenta, zostały przekazane do utylizacji, a za cały proces zapłaciły apteki.

Naczelna Izba Aptekarska zwraca się z gorącym apelem o jak najszybsze zakończenie negocjacji cenowych, wyrażając nadzieję na szybkie porozumienie na linii resort zdrowia-producenci, w wyniku którego dostępność leków dla pacjentów zostanie utrzymana, natomiast apteki uzyskają niezbędny czas, aby przygotować się do wyzwań nadchodzących po 1 stycznia 2019 r.



Zostaw odpowiedź